Dla zabicia czasu sięgnąłem do historii i nie zawiodłem się.
Wielu się pieniaczyło, stroszyło i grało w tanie prowokacje przed tow. partyjnym Szczerbą w komisji ds. wpuszczania tych, co kąpią się w Gangesie czy kręcą filmy. Nawet był jeden z tego klubu kakao, ba, pierwszy raz słyszałem jego głos - podwyższony, aż na myśl przychodzi nieodżałowany por. Gruber. Sprawy wiz nie śledziłem od dawien dawna (od lata 2023?), a zastałem jakieś pliki audio - musi ktoś podrzucił... No i nie dość, że postać tow. X się przewinęła i japa mu się nie zamykała, biadolił i przekrzykiwał się z komisjo, to na dokładkę okazuje się, że typ wyższe studia skończył i to w dziedzinie, która - zdawałoby się - obligowałaby do zachowania odrobiny spokoju i powagi..
Zapasy w błocie, kurwa mać, a nie państwo. Swoją drogą - że też tow. partyjny Szczerba nie wywalił typa na zbity przód świni, też zadziwia. Taki leperowaty ten X nieco, bo ze wschodu.
Nawet twarz ma jak młot pneumatyczny bez sprężarki. Bóg ma zjadliwe poczucie humoru.
Otemora, amores, czyli miłość do temperówki.
(*) potemu X, żeby pozwem nie dostać.