Saturday, 17 December 2022

Mirosław Hermaszewski

Mignęło mnie w tv przemysłowej w busie - że nie żyje. Lotnik, pierwszy Polak w kosmosie, jeden z ekipy WRON (są wokół tego niejakie kontrowersje...), wcześniej sąsiad zdrajcy Kuklińskiego na Rajców, później teść (nie pamnientam kogo i nie sondzem, żebym se przypomniał).

Rzekomo zdaniem niejakiego Centkiewicza był współpracownikiem WSW, za co też M.H. cześć i chwała, a Centkiewiczowi wiadomo co na co - w swoim czasie.

Monday, 3 October 2022

Jerzy Urban, 1933-2022

Spieszmy się kochać uszy, tak szybko odchodzą.

Odszedł człowiek niesamowicie cięty i kapitalnie piszący, za co wielu go ceniło, choć prawdopodobnie wielu sprawił swoim pisaniem i występami - zwłaszcza w latach 80tych - co najmniej ból. Jeden z wielkich felietonistów politycznych, rozumiejący polskość jak mało kto. Pomiatający nią - a raczej jej idiotycznymi aspektami - w sposób artystyczny, co bardzo lubiłem.

Jerzego Urbana miałem okazję - jako dzieciak - spotkać raz-dwa w życiu, w ramach jakichś przyjęć u dziadków. Wyraziste wspomnienie wywołało u mnie spalenie przez niego cygara, które z kuzynem zlokalizowaliśmy w sekreterze, pozującej na antyk. Aluminiowa puszka, napis "Romeo y Julietta" i egzotyczny zapach. Chyba nie zamierzaliśmy próbować, bo by się wydało. Zresztą skutki byłyby zapewne dość opłakane. A tu stoi taki grubawy z uszami (plus minus kojarzyło się, że to Urban), no i pali właśnie to cygaro, bo obok puste opakowanie. Ale urazy nie chowaliśmy.

Nie wiem, czy skończyła się epoka jeśli chodzi o styl w dziennikarstwie czy felietonie. Wielu nieźle go naśladowało.

Raz zdarzyło mi się dostać na łamy, zupełnie przypadkiem, po przesłaniu życzeń urodzinowych - jakoś wokół chwilowej korespondencji, bo dwa razy komunikowaliśmy się. Wprawdzie pomylono pokolenia, ale niech tam...

Upraszam "dziennik cotygodniowy" o nierozpadanie się.

Wednesday, 28 September 2022

RIP

Celownika już nie przeczyści poślinionym palcem, odłamkowym nie załaduje, ani killera maharadży na pojedynek nie wyzwie... Na szczęście dorobek Jego jest wieczny.

Ech. Jesień, przemijanie... ty też widzę nie przyszedłeś z pustymi rękami...

Tuesday, 27 September 2022

ptoki i piesy!

Piesek, 2019, Col du Glandon.

Strażnicy kurnika, 2019, przed Bg St Maurice.

j.w.



Jakiś ptak, 2009, Dolomity.

 

świstaki!

Furkapass, 2017. Oswojony.

j.w.

j.w.

j.w.

j.w.

pod Col Agnel, 2017, młodzież






pod Col du Glandon i wyżej tyż.

2016, chyba pod Stelvio

j.w.

poniżej do przedostatniego: Col du Pt St Bernard, 2006.


























2015, pod Col de la Bonette.

 

bydełko!

 Bardzo zwierzaki. Pocieszne w sensie. Przeżuwajo i żro i patrzo i głos dajo.