Latam samolotem, zbijając bąki, tudzież wraże samoloty i cele naziemne, po dziesięciu zeków każda. Dla zabicia czasu i zapomnienia. I odkrycie: katapulta z lotniskowca daje takie coś!
co więcej, nieznane szukajce w internacie. Ale luja! Nie kojarzyłem tego ani z początku lat 90., kiedy rżnąłem w F-15 Strike Eagle II wytrwale. A że gogle nie wychwyciły, znaczytsa nikt nie napisał. No to będę pierwszy.
Całkiem zabawne w sumie. Tylko driverów w dosboxie nie chce mi się poprawiać i "Strike Eagle, clear for take off" brzmi jak wypierd z zepsutego PC-speakera. Hehe...

No comments:
Post a Comment
Note: only a member of this blog may post a comment.