Zmarł X. Człowiek, co się zowie. Wzorzec skromności i taktu, uczony światowej sławy i znakomity wykładowca.
Miałem szczęście i zaszczyt bywać jakiś czas w otoczeniu Jego wychowanków, uczyć się, rozwijać i okazjonalnie zamienić parę słów, uczęszczałem na wykłady monograficzne i chyba z jednego dostałem 4+. Prawdopodobnie dzięki Jego wstawiennictwu i kontaktom pojechałem na jakiś czas "robić naukę" do Pragi, co też bardzo dobrze wspominam.
A że w wielu sprawach nie sięgnąłem poprzeczki, to i w nauce mnie nie ma, z czego dziś się cieszę. Nie nadawałem się.
No comments:
Post a Comment
Note: only a member of this blog may post a comment.