Kolejna warstwa interpretacji zawiłych mniej i bardziej. Bo co zrobić z przypowieścią o nieuczciwym rządcy? Jako rzecze bibleref (nawiasem - bardzo zacnie zorganizowany serwis)
Luke 16: 1-8 contains the curious parable of the dishonest manager. The manager of a rich man's possessions is discovered to be incompetent. Realizing he is about to be fired, the manager works quickly. He ingratiates himself with his master's debtors by decreasing their debts in his master's ledgers. The master praises him for being so shrewd. This is not approval of the man's actions, but merely a recognition that it was a clever strategy.
Dziwaczne. Bez omówienia, i z zerem odniesienia do
Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości
- na rany boskie, chwalenie świata?!
A ja słyszałem, i to z dobrego źródła, że to zupełnie nie tak. Że rządca na cito podarował owym dłużnikom to, co i tak by "wziął górką", tj. tzw. procent, czy jak mówią wschodni sąsiedzi, komisjonnyje. Co i tak było w obyczaju. I że pan rządcy na tym nie stracił! A skąd w ogóle wiadomo, że menażer był dizonest?... Może właśnie przez owe wziątka? To jest ta bardziej talmudyczna interpretacja. Ale dokonana przez katolika.
No i zabrakło w czytaniu
And I tell you, make friends for yourselves by means of unrighteous wealth, so that when it fails they may receive you into the eternal dwellings.
(Ale w omówieniu owego duchownego nie zabrakło i bardzo dobrze, choć brzmiało też dość zawile.) Niewygodne? Dla mnie niezrozumiałe; nie mniej niż nieskończone miłosierdzie przeważające nad sprawiedliwością. Jakiś starozakonno-protestancki jednak jestem.
Mądrze świat został stworzony, dzięki za to Ci, Ojcze!
No comments:
Post a Comment
Note: only a member of this blog may post a comment.